Posts Tagged ‘doradca’
Życie składa się z decyzji
Całe nasze życie składa się z podejmowanych przez nas decyzji. Gdy jesteśmy dziećmi decyzje za nas podejmują rodzice, ale nawet dzieci podejmują je swoje decyzje które są dla nich również ważne chociaż skala jest nieporównywalnie mniejsza od decyzji dorosłych. Bardzo ważne w świecie dorosłych są decyzje finansowe. Oczywiście pieniądze nie są w życiu najważniejsze, ale odgrywają bardzo ważna rolę. Jeżeli ich w rodzinie brakuje zaczynają się problemy, wtedy rodzina najczęściej stara się o kredyt w banku czy w firmie pożyczkowej. Ale pamiętajmy, że należy podejmować właściwe decyzje kredytowe, jeżeli nie wiemy jak się do tego zabrać na starajmy się zwrócić o pomoc do firm doradztwa finansowego. Ale nie doradca kredytowy w banku, ale niezależny doradca finansowy niech nam pomoże wybrać jak najkorzystniejszą dla nas ofertę. Doradca kredytowy będzie dbać o swój własny interes, a wiec banku w którym pracuje. Tymczasem doradca finansowy jest nie zależny od tego czy innego banku, więc będzie służył nam fachową pomocą. Podobnie rzecz się ma z rynkiem inwestycyjnym. Trzeba bowiem powiedzieć, że nie wszystkie rodziny maja kłopoty finansowe i nie brakuje takich osób które maja pieniądze i po prostu chcą je pomnożyć a nie wiedzą jak to zrobić. Czy spróbować swoich sił na giełdzie czy też zainwestować na rynku funduszy inwestycyjnych. Oczywiście pomoże nam na przykład makler, ale może również nam służyć pomocą doradca finansowy. Oczywiście nie są oni nieomylni, ale są fachowcami w swoim zawodzie i wiedzą jak pokierować interesami swoich klientów. Dlatego warto skorzystać z ich pomocy. Może odeślą nas na początek na rynek depozytów bankowych, albo kont oszczędnościowych. W warunkach jakie obecnie panują najlepiej dla początkujących inwestorów zacząć od kont oszczędnościowych oraz depozytów bankowych, bowiem objęte są one bankowym funduszem gwarancyjnym, więc nie można na nich stracić swoich pieniędzy. Są to oczywiście trudne decyzje, ale takie jest życie, które jak już zaznaczyliśmy na początku musimy podejmować. Na szczęście jeżeli tego sobie zażyczymy pomoże nam w tym doradca finansowy.
Już niedługo święta
Coraz trudniej nam się żyje i coraz trudniejsza sytuacja panuje w wielu polskich domach. Szczególnie emeryci i renciści odczuwają skutki kryzysu, stałych podwyżek oraz braku zainteresowania ich problemami. Jedynym dobrym posunięciem rządu jest odwrócona hipoteka, która dała możliwość emerytowi na godniejsze życie, ale to temat na inną okazję. Tymczasem szybkimi krokami zbliżają się święta wielkanocne, a jak wiadomo najwięcej wydatków mamy właśnie w okresie świąt. Jak wiadomo większość natomiast nas nie ma za wiele pieniędzy, mają je natomiast banki, które już przystąpiły do kolejnej świątecznej akcji kredytowej. Nie tak dawno prowadziły akcję kredytową z okazji świąt bożego narodzenia teraz zbliża się Wielkanoc.
- To prawda, do świąt pozostał już tylko miesiąc więc można już zacząć się starać o pożyczki, bowiem gotówka na święta zawsze się przyda i wiele jest osób potrzebujących takiego zastrzyku pieniędzy. Szczególnie – jak już wspomnieliśmy – emeryci, którym często brakuje na pokrycie codziennych wydatków, nie mówiąc już o przygotowaniu świątecznego stołu. A tym banki jak wiadomo chętnie udzielają kredytów emerytom, ponieważ mają stały dopływ gotówki – powiedział jeden z klientów.
Banki chętniej udzielają kredytów emerytom i rencistom dlatego, że mają gwarancję, że pożyczone pieniądze będą spłacane – oczywiście z procentową nadwyżką. I chętnych nie brakuje, bowiem reklama jak zawsze działa na osoby nie bardzo orientujące się w tej branży, a gotówka na święta jest potrzebna. Najwięcej na ten temat może powiedzieć doradca finansowy i warto po taką opinię sięgnąć. Najwięcej dających się nabrać na takie szybkie świąteczne kredyty korzysta z usług firm pożyczkowych. Banki kierują się jeszcze jakimiś zasadami, firmy pożyczkowe już niestety niekoniecznie i każdy doradca finansowy to powie. Tymczasem tak zwana szybka gotówka na święta, pożyczka w 10 minut, obniżki świąteczne, kredyt przez sms, zastąp kredyt szybką pożyczką – to tylko niektóre hasła świątecznych prezentów pod wielkanocny stół polskich banków oraz firm pożyczkowych.
- Rzeczywiście jest to stała oferta świąteczna, którą banki prowadzą od lat. Okres przedświąteczny jest bardzo dobrym czasem na stosowanie tego typu działań i trzeba przyznać, że trafia na podatny grunt. Ludzie w takich sytuacjach zawsze potrzebują pieniędzy, banki im te pieniądze dają, a właściwie pożyczają. Jednakże trzeba pamiętać, że takie kredyty gotówkowe są drogimi kredytami, ale dla potrzebujących gotówki to żądna przeszkoda, bowiem najczęściej nie zdają sobie sprawy, że gotówka na święta okaże się później aż tak droga. Dlatego taki doradca finansowy jest potrzebny, nawet jak się okazuje na drobniejsze kwoty. No i oferta reklamowa to zupełnie co innego niż rzeczywisty kredyt czy pożyczka – stwierdził jeden z klientów tego rynku.
Zusowskie hasła
Wielkie wydarzenie finansowe czeka polskich emerytów – waloryzacja rent i emerytur. Emeryci, którzy mają emerytury w wysokości 2000 złotych / jest ich raczej niewielu/ dostaną na rękę około 70 złotych /brutto 90 zł./, a emeryt z najmniejszą emeryturą 30 złotych brutto, czyli na czysto około 24 złotych. W tej sytuacji nie pomoże doradca kredytowy, nie podpowie emerytowi jak ma najlepiej zainwestować swoje 24 zł, za które może co najwyżej zreperować u szewca przetarty obcas, bo na dwa już nie wystarczy. Jeśli nie pomoże nam doradca kredytowy, to kto? Najbardziej na tej operacji skorzystają mundurowi emeryci oraz była esbecja. Dziwi nas wszystkich dlaczego kolejne rządy jakoś nie mogą dobrać się im do esbeckiej skóry.
Tymczasem nie tak przecież dawno Komisja Europejska w swoim raporcie stwierdziła, że polscy emeryci należą do jednych z najlepiej uposażonych grup i że tak dobrze nie mają nawet niemieccy i angielscy emeryci. Trudno się w takiej sytuacji dziwić, że czytając takie bzdury polskich emerytów po prostu szlag trafia. Kogo zresztą by nie trafił. Czym kierowali się w swej ocenie brukselscy urzędnicy nikt chyba do końca nie wie, ale skoro dla nich świadczenia rzędu 500 – 600 złotych to najwyższe stawki europejskie, to jakie mają emeryci u naszych zachodnich sąsiadów czy też na wyspach? Tylko, że emeryci niemieccy oraz emeryci z wysp wypoczywają w drogich kurortach niemal na całym świecie, a polski emeryt ledwo wiąże koniec z końcem. I nie pomoże tu żadne doradztwo finansowe, jeżeli polski emeryt nie dorobi, pod koniec miesiąca pieniędzy mu zabraknie. Wielu z nas jeszcze pamięta, że w czasach PRL-u jedynym słusznym funduszem emerytalnym był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który obiecywał emerytom złotą jesień ich życia. Tymczasem z tego zusowskiego hasła pozostała tylko jesień – złoto gdzieś po drodze peerelowskiej rzeczywistości wyparowało, a wraz z nim ulotniły się gdzieś też i pieniądze, które przez całe swoje życie dzisiejsi emeryci w zusie odkładali.
Gdzieś wszystkie pieniądze wyparowały i teraz nie tylko otrzymujemy głodowe racje emerytalne, ale panuje zgodne przekonanie, że zdrowe pracujące społeczeństwo musi łożyć na emerytów-nierobów. Jest nam niezwykle przykro, kiedy słyszymy podobne opinie
Kolejne rządy nie zrobiły nic, aby usprawnić aktualnie funkcjonujący system emerytalny. Jeżeli nawet się już zabierały za majstrowanie przy nim, to najczęściej jeszcze bardziej psuły ten i tak wadliwie już funkcjonujący mechanizm. Rząd premiera Tuska również próbuje majstrować przy nim i pomysłów ma co niemiara. Z jakiem skutkiem? Przekonają się o tym przyszli emeryci.
Zrobi to za nas

Kredyty, lokaty i konta bankowe – osobiste lub oszczędnościowe. Konta dla klientów indywidualnych i dla firm – mnogość ofert bankowych sprawia, że przeciętny klient zaczyna się w tym wszystkim gubić. Ale od czego jest doradca finansowy, który potrafi dla nas dobrać najbardziej odpowiedni produkt lub usługę. Wydawać by się mogło, że bankom o to właśnie chodzi, by klient miał mętlik w głowie, bowiem oferty bankowe reklamowane w mediach czy też na ulotkach reklamowych, najczęściej mijają się z rzeczywistymi produktami bankowymi. Wspomnijmy jeszcze raz reklamę lokaty w pko bp. Bank ten w swoim spocie reklamowym informował klientów o rocznym oprocentowaniu lokaty w wysokości 6% w skali roku i każdy zdrowo myślący człowiek myślałby, że start oprocentowania lokaty rusza z chwilą podpisania umowy z bankiem. Niestety nie w pko bp, okazało się bowiem, że to bank przyznał sobie prawo decydowania od kiedy zaczyna się oprocentowanie – klient dowiadywał się o tym dopiero w placówce banku podczas próby założenia takiego depozytu. Widocznie podobnie rzecz się miała w tym banku jeżeli chodzi o konta bankowe skoro w pewnym momencie z usług pko bp zrezygnowało ponad 120 000 klientów. Ale działalność bankowa nie kończy się na produktach i usługach bankowych. Banki ogromne zyski czerpią też na prowizjach: prowizja za wydanie zaświadczenie, prowizja za wydanie dokumentu o spłacie kredytu, prowizja za wydanie duplikatu karty kredytowe itd. W zasadzie banki biorą prowizję za co tylko się da, a klientowi nie pozostaje nic innego jak tylko płacenie. Ale aby zapłacić jak najmniej pomocą służy doradca finansowy.
- Wszystko to prawda, banki leja wodę w swych reklamach. Dlatego reklama powinna być ostatnim źródłem informacji o produkcie lub usłudze bankowej. Poza tym powinniśmy dwa razy się zastanowić i sprawdzić w taryfikatorach jaka jest prowizja za wydanie tego czy innego zaświadczenia. Jeżeli jest niekoniecznie nam potrzebne to zrezygnujmy. Ale najlepiej poinformuje nas o tym wspomniany już doradca finansowy – powiedział jeden z klientów bankowych.
I jeszcze jedno. wybierając produkt, każdą usługę bankową sprawdźmy najpierw oferty, rankingi i zestawienia. Wybierając kredyt sprawdzajmy ranking kredytów, a wybierając konto ranking kont. Przede wszystkim jednak koszt utrzymania konta oraz czy i ile zapłacimy za przelewy krajowe i zagraniczne. To ważne, bowiem szczególnie przelewy zagraniczne są bardzo drogie. Może nie jest to takie istotne przy kontach osobistych klientów indywidualnych, ale przy kontach firmowych tanie przelewy mają bardzo duże znaczenie. Banki elektroniczne proponują tanie konta i tanie przelewy, więc na początek sprawdźmy oferty w bankach internetowych. W bankach tych prowizja za wydanie jakiegoś dokumentu powinna być niższa niż w bankach tradycyjnych. Jeżeli tego nie potrafimy lub nie chcemy się w to bawić doradca finansowy zrobi to za nas.
Produkty oparte na kursie waluty
Mimo, iż wyniki funduszy inwestycyjnych nie są najgorsze inwestorzy z niepokojem patrzą na to co się od jakiegoś czasu na tym rynku dzieje. Brak stabilizacji jest największym mankamentem i nie zmienią tego nawet najbardziej optymistyczne zapowiedzi i prognozy. Poza tym każdy produkt oparty na zmieniającym się kursie waluty niesie za sobą niebezpieczeństwo oraz ryzyko. I problem ten dotyczy zarówno lokat bankowych oraz jeśli chodzi o fundusze inwestycyjne. Poza tym nikt nie da nam gwarancji, że ewentualne umocnienie złotego nie przyniesie nam określonych zysków lecz straty. Jak twierdzą doradcy finansowi takie zarobki jakie były na przełomie lat 2008/2009 zdarzają się bardzo rzadko. Dlatego co powinien zrobić mądry inwestor, który chce wybrać jak najlepszy fundusz inwestycyjny? Przede wszystkim niech nie działa emocjonalnie, nie kupuje produktów, których działania nie rozumie i nie zdaje sobie sprawy z ryzyka jakie podejmuje. Przede wszystkim jednak pamiętajmy o jednej zasadniczej rzeczy: nie decydujmy się na grę vabank, czyli postawienie całej kasy na jedną kartę – czytaj na jedną transakcję Jakie fundusze cieszą się największym powodzeniem? Jednak czy doradcy finansowi mówią prawdę? Na pewno wiedzą więcej od nas.
Trzy lata temu fundusz parasolowy był wielkim odkryciem inwestorskim na rynku funduszy inwestycyjnych, no i oczywiście spotkał się wówczas z dużym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Dlaczego parasolowy i co oznacza fundusz parasolowy? Najprościej rzecz ujmując fundusz parasolowy to fundusz inwestycyjny składający się z subfunduszy, który dzięki takiej konstrukcji pozwala na ominięcie obowiązku płacenia podatków przy konwersji jednostek między funduszami o różnym profilu. Dzięki więc takiemu mechanizmowi, jeżeli stracimy w jednym subfunduszu, a w drugim zarobimy zapłacimy tylko podatek od różnicy zysku i straty”. A dlaczego parasolowe? Ponieważ jak wiemy parasol z natury rzeczy chroni ludzi przed deszczem. W tym przypadku oczywiście nie przed deszczem stricte, ale przed deszczem podatkowym Belki. Przez prawie trzy lata jego funkcjonowania stał się jednym z najbardziej pożądanych przez inwestorów funduszy. Na przykład na początku jego funkcjonowania inwestorzy powierzyli tym funduszom ponad 11,5 mld zł. Wówczas pod parasole trafiała co 10 złotówka inwestorów. Obecnie proporcje zmieniły się jeszcze bardziej na korzyść „parasoli”. A jak doszli do tych spostrzeżeń inwestorzy? Oczywiście pomogły im w tym fundusze inwestycyjne ranking ich wyników. Powodzeniem cieszy się prawie każdy fundusz emerytalne również. Jest to bardzo dobra inwestycja i dużo racji jest w tym, że banki przy każdej okazji robią wszystko, by wyjść na swoje, jednak jeśli chodzi o fundusz emerytalne mają duże poparcie wśród klientów. Tak naprawdę trudno jest stwierdzić, które fundusze są najlepsze, gdyż każdy klient jest inny i od banku oczekiwać może czegoś innego.
Nieciekawie na rynku nieruchomości
Prawda jest taka, że rynek nieruchomości stoi przed zapaścią. Powodem tego jest kryzys finansowy, który odstrasza klientów od zaciągania drogich kredytów, a banki od udzielania długoterminowych kredytów mieszkaniowych. Ponoć w historii polskiego rynku deweloperskiego czegoś takiego jeszcze nie było. Jak napisała Gazeta Polska w ofercie jest teraz 48 tys. nowych mieszkań, a więc najwięcej od 1989 r. Mimo spadających cen, kupujących jest niewielu. Tanieją także mieszkania używane i też kiepsko się sprzedają. Szczególnie mają czego się obawiać ci, którzy kupili mieszkania na górce cenowej, i to w dodatku za franki szwajcarskie. Wraz ze spadkiem cen mieszkań grupa takich kredytobiorców będzie się rozszerzała. Wkrótce do ich grona mogą dołączyć także kredytobiorcy złotówkowi. Na razie obniżki cen są jeszcze nie za duże. Natomiast nadzieja, że rynek się ożywi i ceny wzrosną, może okazać się złudna. Wiele wskazuje na to, że nie osiągnęliśmy jeszcze dna – czytamy w gazecie. W związku z tym najlepszy doradca finansowy opinie wyda na ten temat, podpowie czy najlepiej jeszcze wstrzymać się od kupna mieszkań.
- Być może niekoniecznie najlepszy doradca finansowy opinie o tym wyda i tak będzie podpowiadał, ale skąd na przykład będziemy wiedzieć gdzie jest najlepszy doradca finansowy opinie najkorzystniejsze i czy rzeczywiście najlepszy doradca doradzać opinie takie nam wyda. To znaczy doradzi nam o powstrzymaniu się od kredytu oraz zakupu mieszkania. Wprawdzie banki też już nie szafują tak kredytami jak to było do niedawna, ale można jeszcze taki kredyt na korzystnych warunkach dostać. Można też w oczekiwaniu na kolejne spadki cen się przeliczyć – stracić można swoją szansę – powiedział jeden z kredytobiorców.
Skoro na rynku nieruchomości zastój to deweloperzy mogą przerzucić się na budowę małych i niestety droższych mieszkań. A to dlatego, ponieważ w chwili obecnej najlepiej na rynku mieszkaniowym sprzedają się mieszkania w cenie do 300 tysięcy złotych w Stolicy i do 250 tysięcy złotych w pozostałych większych miastach Polski. Co w takim razie z planami deweloperów, którzy mieli kończyć rozpoczęte już inwestycje? Prawdopodobnie będą kończyć, lecz kolejne mieszkania będą już budowane zgodnie z rynkowym zapotrzebowaniem. \\\”Trend ograniczania powierzchni najpopularniejszych lokali 1, 2 i 3 pokojowych jest faktem. Do łask wracają 25 metrowe kawalerki, 35-40 metrowe mieszkania dwupokojowe i trzy pokoje o powierzchni 45-55 metrów kwadratowych. (…) Będziemy mieli do czynienia z powrotem do realiów z lat 70 i 80 tyle, że o nowoczesnej architekturze i w wyższym standardzie wykonania\\\” – czytamy w raporcie. W związku z tym analogie do peerelowskich czasów nasuwają się same, tylko, że wtedy budownictwo opierało się na wielkiej płycie oraz standardach niekoniecznie europejskich. Teraz nie ma już mowy o powrocie do peerelowskiego budowania i wykańczania wnętrz. Sytuacja taka spowodowana jest także polityką banków w sektorze kredytów mieszkaniowych. Teraz o kredyty w wysokości 500 tysięcy złotych i więcej mogą ubiegać się jedynie rodziny naprawdę dobrze uposażone. Najczęściej banki przyznają kredyty w granicach 250-300 tysięcy złotych, a trzeba podkreślić, że są to również bardzo drogie kredyty. No i jak wiadomo banki już o wiele niechętniej przyznają takie kredyty. A przecież to właśnie rynek kredytowy determinuje rynek sprzedaży mieszkań. Nie da się też ukryć, że teraz kupujący mieszkanie nie zwracają już tak uwagi na cenę metra kwadratowego, lecz na całkowity koszt lokalu. Deweloperzy, jeżeli chcą sprzedawać swoje mieszkania muszą iść za tym trendem i przestawić się na budowanie mniejszych mieszkań. Póki co jednak nie mogą sprzedać już wybudowanych. Nie da się też wykluczyć, że biorąc się za wykańczanie rozpoczętych już inwestycji deweloperzy będą dążyć do przeprojektowania mieszkań. Wiążą się z tym koszty, dlatego trzeba się liczyć, że cena za metr kwadratowy tych mieszkań będzie droższa o około 10-15%. A skoro tak to trudno więc przypuszczać, aby deweloperzy nie uwzględnili tego faktu w cenie mieszkania.
Inwestuj w zagraniczne
Fundusze zagraniczne najczęściej kojarzone są u nas z funduszami unijnymi przeznaczanymi na pomoc krajom mniej rozwiniętym, które od niedawna są w strukturach zjednoczonej europy. I trudno się temu dziwić, bowiem widoczne gołym okiem są autostrady budowane na koszt funduszu europejskiego, szpitale czy szkoły i do krajów korzystających z takiej pomocy zalicza się także Polska. Ale istnieje też zagraniczny fundusz inwestycyjny notowania którego stale rosną na polskim rynku inwestycyjnym. A właściwie zagraniczne fundusze inwestycyjne, ponieważ jest ich wiele.
- Niestety, ale na polskim rynku inwestycyjnym w zasadzie jakikolwiek zagraniczny fundusz inwestycyjny notowania ma raczej kiepskie wśród inwestorów. Po prostu fundusze te nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem inwestorów, chociaż jak wynika z ostatnich informacji, ich aktywa rosną. To znaczy, że mimo wszystko coraz więcej polskich inwestorów zaczyna się nimi interesować. Jednakże mimo, że od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej minęło już kilka lat, nadal mamy dość nikłe pojęcie o tych funduszach zagranicznych, na których można nieźle zarobić. Tak jak wiele można zyskać starając się o fundusze strukturalne na przykład na pomoc w budowie infrastruktury drogowej czy też polskiej przedsiębiorczości. Fundusze strukturalne nadal są dla wielu z nas wielką niewiadomą. Na szczęściej potrafimy się uczyć i teraz już mamy coraz mniej kłopotów mamy z wykorzystaniem tych środków. Oby tak samo działo się na rynku funduszy inwestycyjnych – twierdzi znawca tego rynku
- Coś w tym jest, albowiem nie zawsze wiemy w jaki sposób wykorzystać fundusze zagraniczne na gruncie własnego terytorium, własnej firmy i na rynku funduszy inwestycyjnych. I właśnie tak było jeszcze do niedawna na tym rynku. Wprawdzie wiedza o nim naszych inwestorów jest już znacznie większa, ale nie na tyle, aby mogli swobodnie poruszać się po tym gruncie. Nadal bowiem trudno im zdecydować się w jaki fundusz najlepiej zainwestować, czy postawić na bardziej agresywne inwestowanie czy też na bezpieczniejsze, czy inwestować więcej w jeden zagraniczny fundusz inwestycyjny notowania którego w rankingu stoją najwyżej, czy też mniej ale w kilka. Myślę, że dużą pomoc decydującym się na zagraniczne fundusze inwestycyjne mogą okazać doradcy finansowi, którzy jeszcze do niedawna kojarzeni byli jedynie z doradztwem kredytowym, teraz doradzają także na rynku funduszy inwestycyjnych – stwierdził jeden z takich doradców
Tymczasem aktywa zagranicznych funduszy inwestycyjnych z dnia na dzień rosną. Na koniec lipca ich wartość wzrosła już grubo ponad miliard dolarów. Zainteresowanie więc tymi funduszami rośnie, rosną też zyski wypracowywane przez zagraniczne fundusze inwestycyjne, mimo kłopotów finansowych na rynkach światowych.