Posts Tagged ‘kredyt’
Życie składa się z decyzji
Całe nasze życie składa się z podejmowanych przez nas decyzji. Gdy jesteśmy dziećmi decyzje za nas podejmują rodzice, ale nawet dzieci podejmują je swoje decyzje które są dla nich również ważne chociaż skala jest nieporównywalnie mniejsza od decyzji dorosłych. Bardzo ważne w świecie dorosłych są decyzje finansowe. Oczywiście pieniądze nie są w życiu najważniejsze, ale odgrywają bardzo ważna rolę. Jeżeli ich w rodzinie brakuje zaczynają się problemy, wtedy rodzina najczęściej stara się o kredyt w banku czy w firmie pożyczkowej. Ale pamiętajmy, że należy podejmować właściwe decyzje kredytowe, jeżeli nie wiemy jak się do tego zabrać na starajmy się zwrócić o pomoc do firm doradztwa finansowego. Ale nie doradca kredytowy w banku, ale niezależny doradca finansowy niech nam pomoże wybrać jak najkorzystniejszą dla nas ofertę. Doradca kredytowy będzie dbać o swój własny interes, a wiec banku w którym pracuje. Tymczasem doradca finansowy jest nie zależny od tego czy innego banku, więc będzie służył nam fachową pomocą. Podobnie rzecz się ma z rynkiem inwestycyjnym. Trzeba bowiem powiedzieć, że nie wszystkie rodziny maja kłopoty finansowe i nie brakuje takich osób które maja pieniądze i po prostu chcą je pomnożyć a nie wiedzą jak to zrobić. Czy spróbować swoich sił na giełdzie czy też zainwestować na rynku funduszy inwestycyjnych. Oczywiście pomoże nam na przykład makler, ale może również nam służyć pomocą doradca finansowy. Oczywiście nie są oni nieomylni, ale są fachowcami w swoim zawodzie i wiedzą jak pokierować interesami swoich klientów. Dlatego warto skorzystać z ich pomocy. Może odeślą nas na początek na rynek depozytów bankowych, albo kont oszczędnościowych. W warunkach jakie obecnie panują najlepiej dla początkujących inwestorów zacząć od kont oszczędnościowych oraz depozytów bankowych, bowiem objęte są one bankowym funduszem gwarancyjnym, więc nie można na nich stracić swoich pieniędzy. Są to oczywiście trudne decyzje, ale takie jest życie, które jak już zaznaczyliśmy na początku musimy podejmować. Na szczęście jeżeli tego sobie zażyczymy pomoże nam w tym doradca finansowy.
Już niedługo święta
Coraz trudniej nam się żyje i coraz trudniejsza sytuacja panuje w wielu polskich domach. Szczególnie emeryci i renciści odczuwają skutki kryzysu, stałych podwyżek oraz braku zainteresowania ich problemami. Jedynym dobrym posunięciem rządu jest odwrócona hipoteka, która dała możliwość emerytowi na godniejsze życie, ale to temat na inną okazję. Tymczasem szybkimi krokami zbliżają się święta wielkanocne, a jak wiadomo najwięcej wydatków mamy właśnie w okresie świąt. Jak wiadomo większość natomiast nas nie ma za wiele pieniędzy, mają je natomiast banki, które już przystąpiły do kolejnej świątecznej akcji kredytowej. Nie tak dawno prowadziły akcję kredytową z okazji świąt bożego narodzenia teraz zbliża się Wielkanoc.
- To prawda, do świąt pozostał już tylko miesiąc więc można już zacząć się starać o pożyczki, bowiem gotówka na święta zawsze się przyda i wiele jest osób potrzebujących takiego zastrzyku pieniędzy. Szczególnie – jak już wspomnieliśmy – emeryci, którym często brakuje na pokrycie codziennych wydatków, nie mówiąc już o przygotowaniu świątecznego stołu. A tym banki jak wiadomo chętnie udzielają kredytów emerytom, ponieważ mają stały dopływ gotówki – powiedział jeden z klientów.
Banki chętniej udzielają kredytów emerytom i rencistom dlatego, że mają gwarancję, że pożyczone pieniądze będą spłacane – oczywiście z procentową nadwyżką. I chętnych nie brakuje, bowiem reklama jak zawsze działa na osoby nie bardzo orientujące się w tej branży, a gotówka na święta jest potrzebna. Najwięcej na ten temat może powiedzieć doradca finansowy i warto po taką opinię sięgnąć. Najwięcej dających się nabrać na takie szybkie świąteczne kredyty korzysta z usług firm pożyczkowych. Banki kierują się jeszcze jakimiś zasadami, firmy pożyczkowe już niestety niekoniecznie i każdy doradca finansowy to powie. Tymczasem tak zwana szybka gotówka na święta, pożyczka w 10 minut, obniżki świąteczne, kredyt przez sms, zastąp kredyt szybką pożyczką – to tylko niektóre hasła świątecznych prezentów pod wielkanocny stół polskich banków oraz firm pożyczkowych.
- Rzeczywiście jest to stała oferta świąteczna, którą banki prowadzą od lat. Okres przedświąteczny jest bardzo dobrym czasem na stosowanie tego typu działań i trzeba przyznać, że trafia na podatny grunt. Ludzie w takich sytuacjach zawsze potrzebują pieniędzy, banki im te pieniądze dają, a właściwie pożyczają. Jednakże trzeba pamiętać, że takie kredyty gotówkowe są drogimi kredytami, ale dla potrzebujących gotówki to żądna przeszkoda, bowiem najczęściej nie zdają sobie sprawy, że gotówka na święta okaże się później aż tak droga. Dlatego taki doradca finansowy jest potrzebny, nawet jak się okazuje na drobniejsze kwoty. No i oferta reklamowa to zupełnie co innego niż rzeczywisty kredyt czy pożyczka – stwierdził jeden z klientów tego rynku.
Zusowskie hasła
Wielkie wydarzenie finansowe czeka polskich emerytów – waloryzacja rent i emerytur. Emeryci, którzy mają emerytury w wysokości 2000 złotych / jest ich raczej niewielu/ dostaną na rękę około 70 złotych /brutto 90 zł./, a emeryt z najmniejszą emeryturą 30 złotych brutto, czyli na czysto około 24 złotych. W tej sytuacji nie pomoże doradca kredytowy, nie podpowie emerytowi jak ma najlepiej zainwestować swoje 24 zł, za które może co najwyżej zreperować u szewca przetarty obcas, bo na dwa już nie wystarczy. Jeśli nie pomoże nam doradca kredytowy, to kto? Najbardziej na tej operacji skorzystają mundurowi emeryci oraz była esbecja. Dziwi nas wszystkich dlaczego kolejne rządy jakoś nie mogą dobrać się im do esbeckiej skóry.
Tymczasem nie tak przecież dawno Komisja Europejska w swoim raporcie stwierdziła, że polscy emeryci należą do jednych z najlepiej uposażonych grup i że tak dobrze nie mają nawet niemieccy i angielscy emeryci. Trudno się w takiej sytuacji dziwić, że czytając takie bzdury polskich emerytów po prostu szlag trafia. Kogo zresztą by nie trafił. Czym kierowali się w swej ocenie brukselscy urzędnicy nikt chyba do końca nie wie, ale skoro dla nich świadczenia rzędu 500 – 600 złotych to najwyższe stawki europejskie, to jakie mają emeryci u naszych zachodnich sąsiadów czy też na wyspach? Tylko, że emeryci niemieccy oraz emeryci z wysp wypoczywają w drogich kurortach niemal na całym świecie, a polski emeryt ledwo wiąże koniec z końcem. I nie pomoże tu żadne doradztwo finansowe, jeżeli polski emeryt nie dorobi, pod koniec miesiąca pieniędzy mu zabraknie. Wielu z nas jeszcze pamięta, że w czasach PRL-u jedynym słusznym funduszem emerytalnym był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który obiecywał emerytom złotą jesień ich życia. Tymczasem z tego zusowskiego hasła pozostała tylko jesień – złoto gdzieś po drodze peerelowskiej rzeczywistości wyparowało, a wraz z nim ulotniły się gdzieś też i pieniądze, które przez całe swoje życie dzisiejsi emeryci w zusie odkładali.
Gdzieś wszystkie pieniądze wyparowały i teraz nie tylko otrzymujemy głodowe racje emerytalne, ale panuje zgodne przekonanie, że zdrowe pracujące społeczeństwo musi łożyć na emerytów-nierobów. Jest nam niezwykle przykro, kiedy słyszymy podobne opinie
Kolejne rządy nie zrobiły nic, aby usprawnić aktualnie funkcjonujący system emerytalny. Jeżeli nawet się już zabierały za majstrowanie przy nim, to najczęściej jeszcze bardziej psuły ten i tak wadliwie już funkcjonujący mechanizm. Rząd premiera Tuska również próbuje majstrować przy nim i pomysłów ma co niemiara. Z jakiem skutkiem? Przekonają się o tym przyszli emeryci.
Doradca kredyty – za i przeciw
Finanse są dziedziną, którą można porównać do branży informatycznej. Wystarczy chwila nieuwagi i okazuje się, że nasza wiedza jest już nieaktualna. Nie każdy ma jednak czas, żeby poświęcać go na ciągłe aktualizacje ofert wprowadzanych przez banki i inne instytucje związane z finansami. Może dlatego warto zaufać komuś, kto robi to zawodowo. Doradca kredytowy może też być dobrym wyjściem dla kogoś, kto nie tyle nie ma czasu na samotne przeszukiwanie ofert, lecz zwyczajnie nie zna się na tym i czuje się nie pewnie w świecie cyferek i procentów.
Zadaniem doradcy kredytowego jest pokazanie nam drogi przez ten świat i wybieranie dla nas najlepszych ofert. Wszyscy, którzy w tym momencie zdają sobie pytanie „A ile to będzie kosztować?”, będą musieli przełknąć okrągłe zero. Doradca kredytowy nie będzie opłacony przez nas, lecz przez bank, w którym dzięki jego pomocy weźmiemy kredyt. Na plus działalności doradcy kredytowego przemawia też fakt, że zajmie się on wszystkimi formalnościami, na które nam może brakować czasu i chęci, a od których zależy jego prowizja. Dołoży on więc wszelkich starań, by wszystko odbyło się w pełni profesjonalnie i bez żadnych pomyłek. Jeśli będziemy mieli do czynienia z osobą, która na swojej pracy się zna, to możemy też liczyć, że zrobi ona wszystko, co w jej mocy, żeby procedurę przyznania kredytu przyspieszyć.
Żeby nie było zbyt różowo przyjrzyjmy się z drugiej strony pracy jaką wykonuje doradca kredytowy. Niektórzy uważają, że prowizje doradcy mogą być uwzględnione przez bank w koszcie kredytu. Zatem bank może podnieść nieco oprocentowanie i uczynić nasz kredyt droższym. Perspektywa mało przyjemna, ale wcale tak być nie musi. Jeszcze inną wadą może być to, że doradca kredytowy może zaoferować nam ofertę mniej korzystną dla nas, ale bardziej korzystną dla niego. W podobny sposób może postąpić jednak doradca bankowy, który z pewnością zrobi wszystko, byśmy przy jego biurku złożyli wniosek i nie udali się do konkurencji.
Tańsze przez internet
Sytuacja na rynku nieruchomości nadal nie jest jasna, ponieważ mniej jest klientów niż zwykle. Na przykład deweloperzy do dnia dzisiejszego nie mogą wyjść z niekorzystnych dla nich decyzji sprzed kilku lat, kiedy to ceny nieruchomości sięgały absurdu. Teraz ich ceny są niższe nawet o 1/3, więc niższe są także ceny mieszkań. Oczywiście nikt nie chce stracić, więc deweloperzy zastanawiają się jak odzyskać swoje pieniądze. To jednak ich sprawa, klienci chcą jak najmniej zapłacić, dlatego szukają jak najniższych cen oraz jak najtańszych kredytów. Te jednak chyba już nie będą takie tanie, chociażby ze względu na rekomendację T, której zapisy weszły w życie dokładnie rok temu.. Rekomendacja T ma w swym zamiarze wyeliminowanie tak zwanych złych kredytów poprzez między innymi: podniesienie marż, zaostrzenie i tak już ostrych zasad obliczania zdolności kredytowych oraz ustalenia wkładu własnego na poziomie 20 procent. Na nic więc w takiej sytuacji będą brane pod uwagę wszelkiego rodzaju analizy, porównywarki, przeróżnego rodzaju zestawienia oraz czy jest to kredyt brany w tradycyjny sposób i tradycyjnym banku, czy też kredyt online, czyli kredyt przez internet. Tak czy inaczej kredyty mieszkaniowe są drogie i będą jeszcze droższe. Obojętnie czy jest to kredyt tradycyjny w tradycyjnym banku, czy wspomniany kredyt online załatwiany przez Internet w banku elektronicznym.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że mimo wszystko kredyt online, czyli zaciągany przez internet jest mimo wszystko tańszym kredytem. Tymczasem i kredytobiorcom i bankom trudno jest zaakceptować rekomendację T w tym kształcie w jakim weszła, uważają, że znacznie ograniczyła akcję kredytową. A banki stoją na stanowisku, że są klienci, którzy zarabiają dość dużo i mogą sobie pozwolić na procentowo większe zadłużenie niż osoby o niższych dochodach. Z drugiej jednak strony trudno tak naprawdę ustalić jakie to są dochody i jak ma wyglądać ten zderzak bezpieczeństwa dla banków. Zbyt dużo tak zwanych złych kredytów, które w sposób znaczny ograniczyły zdolności kredytowe banków, a przecież wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że przede wszystkim kredyty mieszkaniowe napędzają koniunkturę na rynku nieruchomości i to dopiero wtedy uzasadnione są analizy, wybór właściwych kredytów, a kredyty mieszkaniowy ranking ma swoje uzasadnienie. Natomiast jeżeli klienci nie będą mieli środków na ich zakup nieruchomości nie będzie sprzedaży. No ale skoro banki nie obawiają się tych złych kredytów to w czym rzecz? Nie ulega wątpliwości, że banki, które mają w swych portfelach mniej zagrożonych kredytów są bardziej efektywne co pozwala im zaoferować kredytobiorcom niższą marżę. Z punktu widzenia norm ostrożnościowych /?/ lepsza jakość portfela kredytowego da bankom większy bufor do prowadzenia aktywnej akcji kredytowej – przekonuje knf. Tymczasem Rada Polityki Pieniężnej nie podniosła jeszcze w tym roku stóp procentowych co oznacza, że również kredyty złotówkowe nie podrożeją. Również oprocentowanie kredytów póki co nie zwiększyło się, istnieje więc nadzieja, że rzeczywisty koszt kredytu nie podniesie się. Póki co najtańszy w tej sytuacji jest kredyt online, a przodują w nich takie banki jak: getin, Ing i mbank.
5
Bardziej się opłaca
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że niekorzystna sytuacja na rynkach finansowych Europy, a także wahania walut oraz wprowadzenia w życie rekomendacji T, z pewnością wpłynęła na akację kredytową banków na rynku kredytów hipotecznych i mieszkaniowych. Wpłynęła także na sprzedaż nieruchomości i jest to oczywiste, bowiem najczęściej kupujemy mieszkania za kredyty bankowe. Przypomnijmy też, że kredyty hipoteczne to nie tylko kredyty mieszkaniowe, ale hipoteka może również stanowić zabezpieczenie kredytu remontowego, samochodowego, inwestycyjnego, a nawet konsolidacyjnego. Każdy z nich to kredyt długoterminowy, a mimo to klienci chętnie po nie sięgają. Trzeba jednak przyznać, że tego rodzaju kredyty są kredytami drogimi i nie każdego teraz na nie stać. Największym zainteresowaniem klientów cieszą się kredyty hipoteczne, ale nie w euro lecz w złotówkach. Są to oczywiście droższe kredyty, ale za to bardziej stabilne. Zdecydowanie tańsze są w chwili obecnej kredyty z dopłatami rządowymi w ramach realizacji programu „Rodzina na Swoim”. Ale kredyty RsN nie są skierowane do wszystkich, lecz tylko do określonej grupy społecznej, a przede wszystkim do rodzin oraz osób samotnie wychowujących dzieci oraz singli, których w zwykły sposób nigdy nie byłoby stać na taki kredyt, bądź nie miałyby w banku żadnej szansy na jego otrzymanie. Oferty takich kredytów również są zróżnicowane i przed podjęciem ostatecznej decyzji wszyscy zainteresowani tymi kredytami powinni dokładnie je przejrzeć. Muszą zadecydować jaka oferta będzie dla nich najkorzystniejsza i jaki kredyt najlepiej wybrać. Na przykład interesująco w tej chwili przedstawia się oferta kredytu „Rodzina na Swoim” w BNP Paribas Fortis, przede wszystkim dlatego, że od nowego roku bank ten obniżył koszt tego kredytu. W chwili obecnej w BNP Paribas Fortis kredytobiorca może otrzymać kredyt z dopłatami rządowymi bez prowizji i z marżą w wysokości 1,5%. Ale bank też stawia warunki, które dla wielu osób mogą okazać się nie do przyjęcia. Jest to typowe działanie typu cross sale, czy też bardziej precyzyjnie cross sallking. Co to takiego? Dobry produkt jest jednym z kluczowych czynników zapewniających przedsiębiorstwu przychód. Jednak ze sprzedaży produktu można wyciągnąć więcej zysku przy zastosowaniu odpowiednich metod sprzedaży. Istnieją strategie, które mogą pomnożyć zyski ze sprzedaży. Up-selling i cross-selling są strategiami, które potrafią zmaksymalizować zysk z jednej transakcji. Na przykład poprzez dodanie do kupionego produktu dodatkowych opcji. Na przykład bankowy corss sale przewiduje, że do konta bądź kredytu dodawane są również dodatkowe opcje typu: niższa marża lub prowizja, ale zakup dodatkowej usługi bądź produktu. Aby na przykład w BNP Parias kredyt na preferencyjnych warunkach uzyskać należy założyć konto w tym banku oraz miesięcznie na nie wpłacać nie mniej niż 2500 zł. Ale to nie wszystko, bowiem należy także dokonywać na tym koncie co najmniej 5 transakcji bezgotówkowych. Poza tym osoba lub rodzina ubiegająca się o taki kredyt musi posiadać zdolność kredytową na takim poziomie jakby starała się o kredyt bez dopłat. A więc jednak coś za coś. To to jest typowa bankowa strategia cross sale, która nie zawsze się sprawdza, ale widocznie bankom się opłaca jej stosowanie.
Czas na rekomendacje
Wszystko wskazuje na to, że już niedługo bardziej liberalna polityka banków na rynku kredytów mieszkaniowych się skończy. A skończy się dlatego, ponieważ komisja nadzoru finansowego wkracza powoli ze swoimi rekomendacjami. Na początek zafunduje bankom oraz ich klientom pełny zakres rekomendacji T, a w najbliższej kolejce czeka już znowelizowana rekomendacja S. Tym samym o kredyty mieszkaniowe będzie już totalnie trudno. Jako ciekawostkę można jeszcze podać, iż jeszcze nie tak dawno znacznie łatwiej było się starać o kredyt w euro. Teraz raczej kredyty mieszkaniowe w złotówkach jeszcze są w miarę dostępne.
Kredyty w obcej walucie mają to do siebie, że ich kurs jest niestabilny, za co później kredytobiorcy słono płacą. A w pewnym momencie banki trochę się zapędziły w tym kredytowaniu. To między innymi dlatego komisja nadzoru finansowego postanowiła wkroczyć, aby ukrócić walutowe zapędy banków.
Może to i lepiej, prezes NBP w rozmowie w TVN wyraźnie podkreślił, iż kredyty bez wkładu własnego oraz te powyżej wartości nieruchomości nie dość, że są kredytami drogimi to można jeszcze za ich przyczyną wpaść w pułapkę kredytową. Pieniądze z banku łatwo się bierze, ale jak przyjdzie załamanie na rynku finansowym można mieć poważne kłopoty finansowe. W związku z tym, że są to kredyty drogie nie wszystkich na nie stać. Dla tych, których nie stać rząd przygotował kredyty mieszkaniowe z dofinansowaniem do odsetek, inaczej zwane preferencyjnymi kredytami mieszkaniowym z dopłatami rządowymi. Są to kredyty mieszkaniowe w ramach programu rządowego "Rodzina na swoim". Oczywiście nie wszyscy kwalifikują się do tego programu, a tylko ci, którzy spełniają warunki określone regulaminem tego projektu. Tymczasem w dobie wzrastającego kryzysu na rynkach finansowych europy oraz trudniejszej sytuacji w naszym kraju wielu specjalistów od finansów uważa, że Polskę nie stać jest na takie socjalne luksusy i należałoby takie preferencyjne kredyty mieszkaniowe dofinansowane przez rząd, a także wiele innych przywilejów socjalnych po prostu zlikwidować. Nie łatać budżetu podwyższaniem podatku Vat, a szukać oszczędności w wydatkach. Póki co jednak do 2012 roku program "Rodzina na swoim" ma funkcjonować. Tymczasem według najnowszego projektu rząd będzie wspierał nabycie mieszkań tylko na rynku pierwotnym. Poza tym z kredytu tego mogą korzystać osoby samotne, bezdzietne, pod warunkiem, że powierzchnia lokalu nie przekroczy 50 metrów kwadratowych. Poza tym dofinansowanie objęłoby tylko 30 metrów kwadratowych. I jeszcze jedno, nie musi to być pierwszy lokal kredytobiorcy. Podsumowując ani rekomendacja S ani T nie przynosi takich rezultatów, jakich byśmy oczekiwali.
Zawsze chodzi o pieniądze
Aby otrzymać kredyt pko mieszkanie które zamierzamy zakupić nie może być droższe niż przewiduje to limit. Problem tylko w tym, że od jakiegoś czasu limitami się manipuluje. Ponoć limit ten ustala wojewoda na podstawie średniej z dwóch ostatnich odczytów wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Open Finance prognozował, że od II kwartału będą następować spadki limitów, gdy tymczasem okazało się, że wbrew wszelkie logice rosną. Wojewoda Mazowiecki przedstawił w swym obwieszczeniu, że koszt budowy mieszkania w Warszawie przez ostatnie pół roku wzrósł aż o 19 procent i wynosi obecnie 7060 zł! Oczywiście przekłada się to natychmiast na ceny mieszkań, które kwalifikują się do rządowego programu kredytowego /z 8013, 88 zł do 9080,40 zł/. Tymczasem w wyliczeń NBP wynika, że w ostatnim roku koszt budowy mieszkania w Warszawie wyniósł 4000 zł. Kto zatem ma rację skoro na rynku nieruchomości nie było jakichś istotnych zmian i jak wobec tego powinna przedstawiać się granica limitu? – pata jeden z kredytobiorców.
Jeżeli nie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi to zapewne chodzi o pieniądze. Wojewodowie ustalaja limity na podstawie danych GUS, a ten z kolei na podstawie informacji uzyskanych od…deweloperów i koło się zamyka. To deweloperom zależy na podniesieniu cen i wprowadzenia na rynek kredytów preferencyjnych jak najwięcej mieszkań, aby upłynnić jak najwiecej nieruchomości. Ale nie tylko deweloperzy korzystają z podwyższonych cen nieruchomości. Mogą też na tym zbić niezły interes banki oraz firmy ubezpieczeniowe. Autor tego artykułu nie chce nikogo oskarżać, ale trudno nie przyznać mu racji, że coś w tym wszystkim nie gra. Warto dokładnie przyjrzeć się temu problemowi, bowiem może okazać się, że obecnie z kredytów z dopłatami korzystają nie te osoby do których program „Rodzina na Swoim” jest skierowany. Skoro za kredyt z dopłatami można teraz na przykład kupić w Warszawie willę, to czy przeciętną rodzine stać jest na taki zakup? Dlatego wszystkich zainteresowanych odsyłam do artykułu „Rodzina na Swoim, czyli jak kupić willę za pieniądze podatników do OnetBiznes. A ja i mnie podobni z pewnością nie załapiemy się już na takie kredyty. A miał to być kredyt pko dla osób, których nie stać na kredyty w normalnym systemie…
Kredyt bank praca
O kredytach bez zaświadczeń, bez poręczycieli, bik, kredyty na dowód w ofertach bankowych aż się roi. Bank praca kredyt, kredyt bank praca -bogactwo ofert i najczęściej tylko ofert, bowiem tak naprawdę takich kredytów już nie ma. Owszem bank może udzielić takiego finansowego wsparcia, ale będzie to najczęściej tylko chwilówka, zwykle nie przekraczająca kilkuset złotych i na bardzo krótki okres. Ale i w tej sytuacji klient musi mieć konto w banku no i stałe dochody. Wprawdzie banki mają w swojej ofercie kredyty bez zaświadczeń, taki ostatnio reklamuje deutsche bank, ale za to klient musi przedstawić PIT 40 z dochodami za ostatni rok. Czyż to nie jest zaświadczenie? Poza tym żadnych innych informacji, a jedynie weście na formularz wnioskowy.
- Kiedyś kredyty na dowód były często przez banki przyznawane teraz trzeba już o tym zapomnieć, bowiem kredyty na dowód to relikt przeszłości bankowej. Teraz nawet parabanki oraz wszelkiej maści firmy pożyczkowe nie wydadzą ani grosza jeżeli klient nie będzie miał stałego dopływu gotówki. Nikt przecież w ciemno nie będzie pożyczać pieniędzy. Tymczasem klienci banków potrzebują pieniędzy i po kredyty ustawiają się w kolejkach, bowiem formułę kredyt bank praca mamy po prostu we krwi – przekonuje jeden z klientów.
Tymczasem jak już wspomnieliśmy na wstępie o kredytach typu bez zaświadczeń sprawdzenia w biurze informacji kredytowej czy też bez żadnych zabezpieczeń trzeba zapomnieć. Teraz każdy starający się o kredyt w banku może być pewien, że zostanie dokładnie prześwietlony. Jeżeli jego historia kredytowa jest chociażby tylko trochę niepewna, z pewnością kredytu nie dostanie.
- Święta prawda. Ja już kilkakrotnie składałem wniosek do banku o kredyt gotówkowy bez sprawdzania w bik, bowiem kiedyś zapomniałem i z opóźnieniem zapłaciłem ratę kredytu. I mimo, iż bank reklamował swoją ofertę, że jest to kredyt bez bik nie przyznano mi kredytu, ponieważ wcześniej miałem to nieszczęsne opóźnienie w spłacie. Pytałem w banku dlaczego nie przyznano mi kredytu, skoro bank reklamował ten kredyt jako kredyt bez bik, ale odpowiedziano mi, że takie są zasady i bank nie ma zamiaru ryzykować. To po co ten cały cyrk, po co propozycje typu kredyty na dowód, kredyty bez bik, czy zaświadczeń? - pyta kolejny klient.
Takich ofert nigdy nie brakowało i nadal nie brakuje, bowiem kiedy dochodzi do finalizowania umowy okazuje się, że jednak zaświadczenia są potrzebne, że dowód to za mało, no i z pewnością sprawdzą cię w bik. Chyba, że skorzystasz drogi kliencie z propozycji firm pożyczkowych, których na naszym rynku nie brakuje. Ale tego drogi kliencie ci już nie życzymy.